• kontakt@e-star.pl
  • +48 577 177 333

5 (Nie)oczywistych porad dla początkujących przedsiębiorców

1. Nie zwlekaj zbyt długo z wejściem na rynek

Po pierwsze i najważniejsze – nie odkładaj w czasie rozpoczęcia działalności. Bywa, że perfekcjonistom trudniej jest prowadzić własny biznes. Obawiają się krytyki i chcą, żeby ich produkt był doskonały, zanim pokażą go komukolwiek. Złota zasada mówi –  jeśli po kilku latach prowadzenia firmy nie doznajesz choćby lekkiego zawstydzenia na myśl o swojej pierwszej ofercie, to znak, że zacząłeś za późno. 

Prawdopodobnie w momencie, gdy dopieszczasz każdy drobiazg, ktoś inny zarabia na sprzedaży produktów gorszych od Twojego. Być może jakiś procent odbiorców doceni wyjątkowy kunszt wykonania, ale nie masz żadnej pewności, że finalnie będą to Twoi klienci. Należy dbać o jak najwyższą jakość, bo rynek szybko zweryfikuje ofertę. Jednak udoskonalanie bez końca nie jest dobrym rozwiązaniem. Czas na rozwój i ulepszanie produktu będzie też później. Pozwól innym ocenić swoją pracę. Poproś o szczery feedback, a potem wprowadź ewentualne zmiany. Pamiętaj – wiele firm, które mogłyby teraz zarabiać miliony nigdy nie powstało, bo ktoś za bardzo bał się krytyki.

2. Sprecyzuj grupę docelową

Czy często trafiają do Ciebie internetowe reklamy, które zupełnie Cię nie interesują? Nie są dopasowane do Twojego wieku, statusu rodzinnego, ani nawet miejsca zamieszkania? Najczęściej to właśnie efekt nieodpowiedniego doboru grupy docelowej, lub zupełnego braku targetowania. Takie reklamy nie przybliżają w żaden sposób odbiorcy do kupna, a tylko go drażnią. 

Określenie grupy docelowej to jedna z najważniejszych czynności w początkowych etapach działania. Grupa docelowa – inaczej target, to konkretny zbiór osób, do których kierujesz ofertę. Choćby Twój produkt rozwiązywał wszystkie problemy klienta, jeśli nie dobierzesz odpowiednio targetu, w konsekwencji nie trafi do nikogo. Precyzyjne zbudowanie tzw. persony zakupowej to podstawa udanego przedsięwzięcia. 

Czy wiesz, ile lat ma Twój potencjalny klient? Czy jest mężczyzną/kobietą? Ile zarabia? Jakie posiada wykształcenie? Jaki jest jego status rodzinny? Jak spędza wolny czas? To tylko podstawowe pytania, na które trzeba sobie odpowiedzieć. Im więcej danych sprecyzujesz, tym lepiej będziesz mógł zbudować swoją strategię sprzedażową. Informacje te są kluczowe, aby dobrać najlepszą formę reklamy oraz język komunikacji. Bez szczegółowego targetowania będziesz tracić czas i pieniądze na docieranie do osób, które nigdy nie zostaną Twoimi klientami. 

Nie ulegaj błędnemu myśleniu, że zawężanie grupy docelowej zmniejsza szanse na większą sprzedaż. Takie podejście może skutkować m. in. utratą dużych kwot na nieefektywną reklamę i promocję. Tracisz też wtedy swój czas, który – jak wiadomo – jest bezcenny. Zatem, jeżeli wiesz już co chcesz sprzedawać pora na dokładną analizę, komu należy to zaoferować. 

3. Pokaż ludzką twarz Twojej firmy

Zakładając że prowadzisz biznes uczciwie nie ma powodu, by Twój potencjalny klient Cię nie poznał. W mediach społecznościowych regularnie możesz pokazywać siebie i pracowników firmy w trakcie pracy. Chętniej kupujemy od osób, którym ufamy, a łatwiej nam zaufać tym, których choć trochę znamy. Posty, krótkie nagrania i relacje dnia to tylko niektóre narzędzia, jakie możesz wykorzystać. Doceniasz swoich pracowników i dbasz o ich godne warunki pracy? Pokaż to na swojej stronie internetowej i w social mediach. Przedstaw siebie jako uczciwego człowieka z pasją, który codziennie ciężko pracuje.

Zatrudniasz pracownika, który jest wykwalifikowanym specjalistą, a ponadto klienci go uwielbiają? Przedstaw go szerszemu gronu odbiorców – z pewnością tylko na tym zyskasz. Co prawda, nie każdy chce być utożsamiany z firmą, w której pracuje, ale dla wielu jest to docenieniem i dodatkową mobilizacją. 

Pamiętaj – klienci mogą wyobrażać sobie Ciebie jako potentata, siedzącego w złotym fotelu, przy lazurowym wybrzeżu, który w dodatku śmieje się z ich naiwności. Jest to tym bardziej możliwe w przypadku, gdy produkty które oferujesz nie należą do najtańszych. Twój klient najpewniej nie wie, że codziennie masz mnóstwo problemów do rozwiązywania – musisz np. radzić sobie ze sprzecznymi uregulowaniami prawnymi, przepisami podatkowymi, lub kolejnym “nowym ładem”. 😉 Popatrz na to z perspektywy odbiorcy. Jakich informacji o właścicielu firmy Ty potrzebowałbyś, żeby uważać go za uczciwego i kupić jego produkty? Przemyślane budowanie marki osobistej w Internecie zwiększa znacznie Twoje szanse na powodzenie.

4. Proś o opinie z głową

Idealna sytuacja to ta, kiedy Twój produkt i jakość obsługi tak zachwyca klienta, że ten sam pragnie szybko Cię zarekomendować. Takie opinie są najcenniejsze, ale czasem trzeba też nieco pomóc szczęściu. Statystyki są jednoznaczne. Niestety w Polsce wciąż jesteśmy bardziej skłonni do wystawienia opinii wtedy, gdy produkt lub usługa nas rozczaruje. Co więc robić? Przecież pozytywne opinie są kluczowe, szczególnie kiedy firma nie jest znana na rynku. 

Nie warto ryzykować i przedkładać ilości nad jakość. Żadne “siłowe” rozwiązania nie są tu wskazane. Odradzamy też organizowanie opinii w nieuczciwy sposób – od osób, które nigdy nie były Twoimi klientami. Takie działania po czasie mogą wyjść na jaw i przynieść lawinę negatywnych konsekwencji. 

Roboty Google pracują nieustannie i jeżeli wykryją zbyt dużą ilość pozytywnych opinii, wystawionych w krótkim czasie z kont, które nie mają wielu danych o użytkownikach – najpewniej wezmą Twoją firmę na celownik. 

Proś o opinie wyłącznie klientów, którzy wydają Ci się naprawdę zadowoleni z zakupu. Upewnij się najpierw, czy rzeczywiście tak jest. Zanim poprosisz o rekomendację możesz pomóc sobie wartościowym gratisem, lub promocją na kolejne zakupy. Rabat na przyszłe zakupy przyniesie tym większy efekt, jeśli zakładasz, że klient będzie potrzebował wkrótce kolejnego produktu tego typu.

5. Deleguj obowiązki innym

Czy chciałbyś płynąć statkiem, którego kapitan w momencie zagrożenia zajęty jest czyszczeniem kajut?

Brak odpowiedniego delegowania obowiązków to jeden z największych “grzechów” początkujących przedsiębiorców. Kiedy nie jesteśmy pewni powodzenia i znacznie ogranicza nas budżet, wpadamy w pułapkę robienia wszystkiego samemu. Jeśli klientów jest niewielu z pewnością możemy np. samodzielnie odkurzyć biuro. Jednak inaczej wygląda sytuacja w przypadku prowadzenia księgowości lub sporządzania umów dla klientów. Tutaj niefrasobliwość i nieznajomość prawa może boleśnie nam zaszkodzić. I tak – można uczyć się całymi nocami zasad księgowania i przepisów prawa, ale bezpieczniej jest zlecić pewne czynności specjalistom. Ta zasada sprawdza się szczególnie w odniesieniu do pisemnych umów. Jeżeli nie zabezpieczymy odpowiednio działalności od strony prawnej, w konsekwencji możemy znaleźć się na sali sądowej, a w niektórych przypadkach nawet w więzieniu. Z kolei jedna wizyta u doradcy podatkowego może uchronić przed fatalnymi błędami i utratą dziesiątek tysięcy złotych w przyszłości. (Uwaga – obowiązki i kompetencje księgowych i doradców podatkowych są inne!)

Z czasem, kiedy przedsięwzięcie będzie się rozwijać, najbardziej optymalne jest zlecanie również innych obowiązków. Nie powinieneś być strategiem, zarządzającym, informatykiem, specjalistą od marketingu, kierowcą i sprzątającym w jednej osobie.

Warto zadać sobie pytania: ile czasu tak naprawdę pozostaje mi na zarządzanie? Jak wiele czasu poświęcam codziennie na czynności, którymi z powodzeniem mógłby zająć się ktoś inny? 

Być może to właśnie odpowiedni moment na delegowanie, by samemu móc tworzyć nowe wizje i rozwijać działalność. 

Masz dodatkowe pytania do tekstu?

Skontaktuj się z nami w ramach darmowej konsultacji! Nasi eksperci udzielą Ci fachowych porad z zakresu marketingu internetowego

Nie spamujemy! Sprawdź naszą politykę prywatności