• kontakt@e-star.pl
  • +48 577 177 333

Newsletter – czym jest i jak poprawnie go stworzyć

Czym jest newsletter

Newsletter to stała forma komunikacji z odbiorcami, za pośrednictwem wiadomości e-mail. Wykorzystanie go ma na celu m.in.: tworzenie społeczności, budowanie przywiązania adresatów i świadomości wokół marki, regularne informowanie o aktualnościach w firmie. Newsletter może być też świetnym sposobem na porzucone w Twoim sklepie e-commerce koszyki i niedokończone transakcje. To, co z pewnością powinno cechować to narzędzie komunikacji, to wartość premium. Adresat musi mieć wyraźną korzyść z tego, że zgodził się regularnie otrzymywać od Ciebie wiadomości.

Nikt już dziś nie kwestionuje tego, że e-mail marketing ma potężną moc sprzedażową. Potwierdzają to wszystkie raporty i statystyki w tym zakresie. Jest to narzędzie, które odpowiednio przygotowane i wdrożone przyniesie Ci spore korzyści, niezależnie, czy działasz według modelu B2B czy B2C.

Czy tworzenie newsletterów się opłaca? 

Newsletter to stosunkowo niedroga forma budowania relacji z odbiorcą, czy zwiększania sprzedaży. Jego koszt zazwyczaj jest niższy od kwot, potrzebnych na rozbudowane kampanie reklamowe. Nie może więc dziwić fakt, że jest tak często stosowanym rozwiązaniem. 

Końcowy koszt uzależniony jest od narzędzia, z którego skorzystamy wysyłając maile, a także od ich ilości. Większość programów oferuje różne ceny pakietów – w zależności od częstotliwości i ilości wysyłanych treści. Na ostateczną kwotę kosztu wpływa również to, czy zdecydujesz się na samodzielne tworzenie newslettera, czy też zlecisz to specjalistom. 

Co powinien zawierać angażujący newsletter

Jak wielu newsletterów, które regularnie otrzymujesz, nigdy nie odczytałeś? Hmm… – a więc wiesz już, że przykucie uwagi nie jest łatwym zadaniem. Statystyki nie napawają optymizmem – średnio 3 na 4 newslettery lądują w koszu nieprzeczytane. Co więc zrobić, by Twój nie podzielił ich losu i znalazł się w szczęśliwych 25 procentach?

Tworząc newsletter, zwróć szczególną uwagę na czynniki takie jak:

  • przykuwający atencję tytuł 

To tytuł w znacznej mierze decyduje o tym, czy Twój mail zostanie w ogóle otworzony. Zastanów się – jaka jest największa korzyść dla odbiorcy w tym, co mu oferujesz, a odpowiedź przekuj na chwytliwy tytuł. Pamiętaj, żeby treść i grafika newslettera nawiązywały do tytułu i były jego potwierdzeniem. Nie ma nic bardziej irytującego dla adresata niż świetna zapowiedź, która okazuje się tylko “haczykiem na uwagę” lub czczą obietnicą. Nikt z nas nie lubi być oszukiwany – stosując takie triki, zwiększysz szanse, że czytelnik zrezygnuje z newslettera. 

W tytule unikaj również pisania CAPS LOCKIEM lub stosowania zbyt wielu znaków typu: “???”, “!!!!”. Nie sprawdzi się też zamieszczanie zwrotów, kojarzących się wyłącznie handlowo i komercyjnie. Może to wpłynąć na potraktowanie Twojego maila jako spamu, a tego z pewnością nie chcesz. 

  • angażująca treść

Pamiętaj, że mailami podobnymi do Twojego, odbiorca jest zasypywany codziennie. Postaw się na jego miejscu – jaka treść przykułaby Twoją uwagę? Masz niewiele czasu na zaangażowanie czytelnika na tyle, by przeczytał wiadomość w całości. Wykorzystaj ten czas maksymalnie. 

Jeśli masz “asy w rękawie”, np. atrakcyjną zniżkę, darmowy produkt – które stanowią konkretną korzyść – nie zostawiaj informacji o tym na koniec. Zawierając to już na początku treści, zwiększasz szanse na zdobycie zainteresowania. 

Znajdź coś, co stanowi Twoją odrębną wartość. Niezależnie od rodzaju korzyści, jaką oferujesz, stwórz oryginalny przekaz. Zaplanuj nietuzinkowy styl, po którym czytelnik będzie Cię rozpoznawał. Przyda się również atrakcyjny layout – zadbaj o wypunktowania, odpowiednią czcionkę i wszystko, co poprawi przejrzystość tekstu. Zaprojektuj szatę graficzną, którą odbiorca będzie już zawsze kojarzył z Tobą. Zero nudy, sztampy i kopiowania konkurencji 1:1 – to nasza najważniejsza rada.

  • CTA 

CTA, czyli call to action – to wezwanie odbiorcy do akcji. Zaleca się, by CTA nie znajdowało się na samym końcu, bo niestety nie wszyscy czytelnicy tam dotrą. 

Call to action powinno zostać dobrane odpowiednio do treści i sposobu przekazu. Będzie inne, w zależności od tematu i celu newslettera. 

Przykłady CTA w praktyce to chociażby: “sprawdź aktualną ofertę”, “kliknij tu i poznaj szczegóły”, “pobierz bezpłatny e-book”, “odbierz zniżkę”. Call to action powinno być łatwo zauważalne dla oka czytelnika – wielkość czcionki, jej kolor i miejsce umieszczenia mają zatem duże znaczenie.

  • regularność wysyłanych treści

Planując częstotliwość wysyłanych wiadomości weź pod uwagę, jak wiele wartościowego contentu jesteś w stanie wyprodukować w danym okresie. Zbadaj również to, jaka jego ilość będzie odpowiednia dla odbiorcy. Należy znaleźć złoty środek między zbyt rzadką komunikacją (która sprawi, że czytelnik o Tobie zapomni) i za częstym wysyłaniem newsletterów. To drugie nierzadko bywa odbierane jako zbyt nachalne i może przypiąć Ci łatkę spamera. 

Wybierz konkretny dzień tygodnia, a nawet godzinę, o której czytelnik będzie regularnie dostawał od Ciebie newslettery. Nie wskazuj terminu przypadkowo – dowiedz się wcześniej, jaka jest najbardziej optymalna pora wysyłki, by newsletter miał szansę zostać odczytany przez Twoją grupę docelową.

  • możliwość rezygnacji z newslettera

Niestety – choćbyś tworzył najlepsze na świecie newslettery, zapewne znajdą się osoby, które nie będą chciały już ich otrzymywać. Tacy użytkownicy muszą mieć dobrze widoczną możliwość cofnięcia swojej zgody, na wysyłanie im tego typu maili. Z przyczyn oczywistych, autorzy newsletterów często starają się ukryć tę opcję najbardziej, jak to możliwe. Jednak umieszczanie jej czcionką, która wymaga niemal użycia lupy, by być dostrzeżoną, nie jest najlepszym rozwiązaniem. Dobrze sprawdza się tu zasada – “nie stosuj metod, które Ciebie samego przyprawiają o napady furii”. 😉

Najczęstsze błędy w tworzeniu newslettera

Wiesz już, o co w szczególności należy zadbać, wdrażając w swojej firmie newsletter. Pora więc wspomnieć o najczęstszych “przewinieniach”, które łatwo mogą zniweczyć cały wysiłek. 

Niezależnie, czy z pomocą newslettera chcesz informować o zmieniającej się ofercie, edukować adresata w jakimś zakresie, czy po prostu szybko zwiększać sprzedaż, są potknięcia, których zawsze należy się wystrzegać. 

Unikając tych błędów, poprawisz jakość newslettera i jego szanse na pozytywne efekty:

  • brak monitorowania aktywności odbiorców

Bardzo istotne jest, by szczegółowo i na bieżąco mierzyć dostarczalność maili oraz reakcje, jakie wywołują u czytelników. Zdobywanie feedbacku pozwala na dostosowanie przekazu do oczekiwań adresatów, a to buduje Twoją pozycję lidera. Wysyłanie komunikacji bez badania wyników to strata Twojego czasu i pieniędzy. Dbaj o swoją reputację, jako nadawcy – czyli o odpowiedni wynik wskaźnika sender score. Masz do dyspozycji narzędzia, z którym możesz skorzystać w tym celu,

  • brak personalizacji newslettera 

Twoja grupa docelowa najpewniej nie jest jednolitym zbiorem. Pogrupuj odbiorców według wieku, płci, rodzaju przywiązania, jakie udało Ci się z nimi stworzyć itp. Każdej z tych grup wysyłaj unikatowy przekaz. Personalizuj wiadomości, nie tylko zamieszczając imię adresata. Osoby, które wykazują większa aktywność zasługują na nagrodę – może w postaci atrakcyjnej zniżki lub gratisu? Ci, którzy z jakichś względów nie wchodzą w interakcję, być może potrzebują większej mobilizacji i dodatkowych bodźców?

  • nieodpowiedni dobór języka i stylu komunikacji do grupy docelowej

Precyzyjny dobór języka komunikacji jest kluczowy, by trafić w gusta adresatów. Nawet mając najlepszy produkt, zmniejszasz szanse na sprzedaż, przykładowo zwracając się zbyt luzacko do osób w podeszłym wieku lub do nastolatków per “Szanowni Państwo”. 😉 

Odważna grafika dla pewnych odbiorców jest wysoce niestosowna, a wśród innej grupy docelowej wywołuje pożądanie zakupu. Najistotniejsze, by trafnie ocenić, jaka forma komunikacji przyniesie oczekiwany rezultat,

  • zbyt duża waga wiadomości

Istotne jest, by zoptymalizować długość treści, ale również wielkość (wagę) załączonej grafiki. Jeżeli w newsletterze zawrzesz samą grafikę, bez tekstu, lub jeśli jej waga będzie zbyt duża – e-mail może zostać zakwalifikowany jako spam,

  • brak dbałości o responsywność

Twój newsletter będzie odczytywany zarówno na desktopach, jak i w telefonach. Autorom e-maili czasem zdarza się o tym zapominać, a to kwestia warta uwagi. Przed automatycznym rozesłaniem e-maili zrób test i sprawdź, jak wiadomość otwiera się i wygląda na urządzeniach każdego typu,

  • nieadekwatna długość tekstu

By newsletter nie znużył adresata musi mieć odpowiednią długość. Duża ściana tekstu, bez urozmaicających ją szczegółów, zwyczajnie znudzi czytelnika. Z kolei niewielka ilość treści, w stosunku do grafiki, także nie wpłynie pozytywnie na odbiór. Jak to w życiu – tak i w tym przypadku – potrzebny jest optymalny balans. Sprawdź, czy wyczerpałeś wystarczająco temat, unikając przy tym niepotrzebnych powtórzeń, czy rozbudowań. Tworzenie treści zawierających konkret i tzw. “mięso” pokazuje, że szanujesz czas czytelnika. 

Mailing, autoresponder, newsletter – czy są tym samym

Częstym zjawiskiem jest mylenie między sobą pojęć, takich jak: newsletter, mailing i autoresponder. Nie należy używać ich zamiennie, ponieważ każde z nich jest definicją innych działań. Zapewne wiesz już, czym dokładnie jest newsletter. Pora zatem wyjaśnić pozostałe pojęcia. 

Mailing różni się od newslettera tym, że jest raczej jednorazową aktywnością. Nie ma za zadanie regularnego kontaktu z odbiorcą i budowania przywiązania, a jedynie poinformowanie go np. o aktualnym wydarzeniu – czasowej promocji, poszerzeniu oferty, itp.

Autoresponder to wiadomość, której treść tworzysz ustawiając tzw. trigger. 

Trigger to konkretne działanie użytkownika – np. w obrębie Twojego sklepu e-commerce, strony www, które ma wywołać otrzymanie autorespondera. 

Jak sama nazwa wskazuje – autorespondery to automatyczne maile, które wysyłane są np. jako wiadomość powitalna, po zarejestrowaniu się użytkownika na stronie lub aktywacja, po założeniu konta.

Podsumowanie 

Mamy nadzieję, że z tą podstawową wiedzą na temat newsletterów, będziesz już w stanie stworzyć odpowiednią formę komunikacji z odbiorcami. Im więcej wiedzy teoretycznej zdobędziesz, tym większe szanse na to, że Twój newsletter zostanie nie tylko odczytany, ale też – że przyniesie zamierzony skutek. 

Pamiętaj jednak, żeby na bieżąco monitorować efekty i zbierać informacje zwrotne, o prowadzonych działaniach e-mail marketingowych. Tylko kompleksowe badanie rezultatów pozwoli Ci wypracować najlepsze rozwiązania. 

Masz dodatkowe pytania do tekstu?

Skontaktuj się z nami w ramach darmowej konsultacji! Nasi eksperci udzielą Ci fachowych porad z zakresu marketingu internetowego

Nie spamujemy! Sprawdź naszą politykę prywatności